Kolejny dzień budzi się w wspomnień lesie,
to tylko sen kolejny raz mą przeszłość niesie
wstaje łape kartke i krece cos na nowa nute
niczym stary fidiasz obrabia posag swoim dlutem
przez pryzmat szyb wita mnie znów poranek
zatracam się w nim niczym kurz spadający z firanek
i żyje dalej w tym codzienności szkwale
wszystko co z wami związanę w głębi duszy pale
mam to czego pragne
was mi juz nie potrzeba
nie wroce nawet gdy wewnatrz mnie zapapanuje bieda
zatracam sie w tym i tylko "cyk cyk" me serce bije
czuje się jakbym był cześcia w jakiejsc chorej machinie
nie pozostanę w
waszej pamięci zwykłym trybem
to ja wśród ściółki jestem prawdziwym grzybem
wyperswadujecie mi, że to co mówię to tylko gówno?
i tak według własnego alter ego jadę z wami równo[br ...