:: :::: Nie czułem presji, nikt jej na mnie nie wywierał. Czułem natomiast, że muszę zrobić ten album jak najlepiej. ::
O różnicach pomiędzy undergroundem, a mainstreamem, pierwszej legalnej produkcji "Na Żywo Z Miasta Grzechu", udziale Peji we wzbudzaniu zainteresowania słuchaczy swoją osobą, dużej rozpiętości stylistycznej materiału, koncertach, polskiej scenie, inspiracjach i najbliższych planach - mówi Kobra, reprezentant RPS Enterteyment. Zapraszamy do lektury!
Niespełna trzy miesiące temu nakładem RPS Enterteyment ukazał się Twój pierwszy legalny album "Na Żywo Z Miasta Grzechu". Patrząc z perspektywy czasu, jesteś na dzień dzisiejszy w stu procentach zadowolony z tego materiału?
Kobra: Wiesz, płyta powstawała prawie dwa lata, w międzyczasie zmieniali się producenci, zmieniła się koncepcja płyty, gości dobierałem raczej starannie, a nie na zasadzie chcę nagrać z tym, albo z tamtym, więc wcisnę go na siłę do numeru, do którego nie będzie pasował i już... Ta ...