Jakoś mam od zawsze słabość do bitów tworzonych na zasadzie samplowania, a to pewnie dlatego, że czuć ten powiew klimatu z przed kilku dekad.
Jeżeli miałbym wymieniać, kto mieści się według mnie w czołówce, to wskazałbym zdecydowanie na Returnersów, Pete Rocka, Ostrego, Zeusa, Quiza, Metra, oraz Creona.
Uwielbiam takie chill outowe brzmienia.