Na wstępie zakomunikuję, że za chuja nie mam pomysłu na tytuł, ale chyba ten zostanie. Tekst napisany kilka dni temu, tak na spontanie pod bit. Ogarnijcie i się wypowiedzcie :)
:: Środek lata, znowu idę przez plażę
widzę opalone laski mające tatuaże
widzę co się dzieje wkoło, widzę co jest grane
widzę jak każdy ziomek łapie chilloutową falę
idę dalej, po prawej gruby facet
wskoczył gdzieś do wody i zgubił swoje gacie
odwaracam się, to dosyć przykra scena
więc szukam miejsca gdzie mogę rozłożyć leżak
znów chwila skupienia, przechodzą fajne dupcie
ale patrząc na ich ciała są na za wysokiej półce
kolejny motyw, idzie koleś z lodami
mówi tak łamanym polskim, że mógłby złożyć origami
ja tam się nie czaję, pędzę gdzieś do wody
chociaż jestem sam zaraz rozpocznę z kimś rozmowę
takie ...