W końcu napisałem pierwszą zwrotkę, mam nadzieje, że moja praca nie poszła na marne i proszę o oceny ;P
Pamiętam ten czas, kiedy grubo liczyło się kasę.
Każdy taki mały bajer, cieszył od cholery.
Dopiero patrzysz później, jak w losie ginie,
twoja ostatnia szansa, nie trać czas na jakiś lans.
Nie wiesz co robić teraz i łapiesz złą fazę,
przecież to życie, robi ci dziś z mózgu przecier.
Kiedyś wczasy cieszyły, teraz tylko piwa łyk.
Wszystko się topi, jak grzanki w szczawiowej zupie.
Gdzie tamte klimaty stare, tych szarych podwórek.
Kiedyś było spokojnie, tak ci synek powiem,
bez żadnej przemocy, mogłeś prosić o pomoc,
a teraz to ludzie, myślą, że jesteś śmieciem.
Nawet nasz premier, chce ci zabrać pensje tobie,
byle mieć na nowe auto, czerpać szmal do stu ton,
bo teraz ...