Zamknięte okno, pusta klatka znowu cisza,
Kolejne smutne chwile, których nikt już nie przelicza,
I nikt cię nie rozlicza, nikt nie daje drugiej szansy,
Lecz spierdolisz raz coś w życiu będziesz spisany na straty,
Dla wielu martwy, lecz w niektórych sercach żywy,
Potraktuj to poważnie, tutaj nic nie ma na niby,
To życie jest chore i było chore od zawsze,
W tłumie tych pieprzonych gadek, musisz znaleźć to co ważne,
Światem nie gardzę, szukam tylko prostych odpowiedzi,
Na te wszystkie sprawy, których życie nie chce zmienić,
Wśród miejskich cieni, gdzie nie mogę znaleźć światła,
Na chodniku z dzieckiem, leży kolejna młoda biedna matka
Taki czas nastał, że jest już mało dobra,
Kolejne wojny, których nikt nie chce rozwiązać,
Bez broni, przemocy i agresji, kulturalnie,
Dla tych rządzących durni, ...